Wyświetlam 1 - 10 z 16 notek

Codzienność.

  • Napisane 3 lutego 2015 o 23:12

Witam :)

Śnił mi się pogrzeb… dlaczego ? Dlaczego mam ostatnio same złe sny ?  :cry:

Dziś pobudka o 7:30 i pół godziny na wyszykowanie się. Tata podwiózł mnie rano do chłopaka. Do godziny 13 było leżenie w łóżku :D. Obejrzeliśmy ” Pingwiny z Madagaskaru”. Hmm może i z napisami, ale bardzo fajna bajka. Potem pojechałam na gitarę. Nawet nie było tak źle jak myślałam. Poznałam Kamila ( hmm nowy znajomy grający na gitarze ).  Opracowanie ” Piraci z Karaibów”. Wydaje się proste..w sumie nawet jest. Mam tydzień czasu na ogarnięcie zadania. Po zajęciach spotkałam się z chłopakiem koło antykwariatu, bo chcieliśmy sprzedać książki. Zadowoleni, że będziemy mieli trochę kaski weszliśmy do sklepu, a tam nam Pani mówi, że książki można sprzedawać dopiero w czerwcu… what the fuck !! Zasmuceni pojechaliśmy z powrotem do domu. Po drodze weszliśmy do sklepu kupić piwko ^^. Zaraz po wejściu w całym domu unosił się zapach pieczonego ciasta. Teściowa robiła jabłecznik <3 .  Zanim cisto się upiekło włączyliśmy film ” Zagłodzeni” . Niby horror, ale już dawno z chłopakiem nie widzieliśmy takiej żenady. Następny na ekranie pojawił się ” Wilgotne miejsca”.  Czemu w ogóle włączyliśmy ten film ? Może dlatego, że tytuł jest interesujący…ale film po prostu masakra :D Oczywiście w pozytywnym nastawieniu, strasznie ryje banie. Po 20 wsiadłam w autobus i przyjechałam do domu. Zjadłam kolację, wykąpałam się i siedzę na necie, a tak właściwie to idę skończyć w końcu czytać książkę.

Na dobranoc sms do Holandii : 

Tu kontrola snu: śpisz dobrze? Nie jest Ci zimno? Nie łazi po Tobie robaczek? Nie śnią Ci się koszmary? OK śpij dalej. Za godzinę znowu to skontrolujemy!

Mam jeszcze motywującą piosenkę do tego:



Bardzo od wczoraj poprawia i humor i daje dużo do myślenia. :)  Szukam czegoś, co pozwoli, żyć jak w raju. Jakiejś motywacji, sensu, impulsu. Każdego dnia dostaje coś od życia i w jakimś stopniu dążymy do celu. 

Jutro wypad do kina z ukochanym..trzeba się zrobić na bóstwo ^^. 

Na skraju jutra .

  • Napisane 1 lutego 2015 o 23:49

Cześć :)  Wczorajsza noc nie przespana…do 5 rano gadałam na skype . Warto było . Holandia -> Polska tracimy łącze i idziemy spać. Musiałam wstać o 8…iż gdyż postanowiłam sobie, że pójdę do Kościoła. Dawno nie byłam w kościele i tak jakoś mi się zebrało, żeby może pójść. Wciągnęłam w to chłopaka, który też nie chodzi do kościoła. Oczywiście musiałam to zrobić przekupstwem i trochę szantażem  bo inaczej się nie dało. Nie chciało mi się iść samej tak właściwie. Damian miał przyjechać przed 9 i mieliśmy na 9 udać się na msze bo jest taka fajna dla dzieci , tylko,…

Zamknąć oczy na rzeczywistość.

  • Napisane 28 stycznia 2015 o 19:36

Dzisiaj zamykamy granicę marzeń i wchodzimy w rzeczywistość.  Po pierwsze ciężki poranek…zimno. Pada śnieg, śnieg jest fajny i nawet nie było tak ślisko dzisiaj. Ale z łóżka było ciężko wstać…grawitacja dzisiejszego dnia stwierdziła, że poleżymy sobie trochę dłużej niż zazwyczaj. I jak to w szkole 8 godzin. A co najlepsze się okazało zawodowe mamy mieć nie po 45 min tylko po całej pełnej godzinie. Zobaczymy co da się zrobić. Dziś i tak wyszłam godzinę wcześniej bo nie miałam wf.  Po szkole czekałam na mamę, aż przyjedzie i zaszczyci swoją osobą dzisiejszą wywiadówkę.  Nie było tak najgorzej. Pani trochę na mnie…

Być człowiekiem, który zawsze ma te lepsze dni…

  • Napisane 26 stycznia 2015 o 20:44

Hej, hej Nowy tydzień, nowa moc, nowe marzenia, nowe plany, nowe motywacje !!!  Tydzień zaczęty zmianą planu…no i niestety tu muszę ponarzekać bo ma od poniedziałku do piątku po 8 godzin , czyli siedzę do 15 w szkole :(. ehhh cieżko będzie, ale damy jakoś radę. Na razie trzeba wytrwać do środy…wywiadówka :P. Zrobiłam sobie przemeblowanie w pokoju ( w internacie ). Brakuje mi jeszcze paru małych dodatków i będę czuła się jak w raju Czytam cały czas ”  Piękne istoty”. Już bliżej, niż dalej do końca i coraz bardziej wciągająca i pobudzająca wyobraźnie akcja. Dobra teraz plusy z tego,…

Czemu ludzie są tacy fałszywi ?

  • Napisane 22 stycznia 2015 o 21:26

Hej Dzisiaj nie za ciekawy dzień. W szkole było fajnie. Na chowie Pani miała psa Przyniosła także przenośne USG. Zgłosiłam sie na ochotniczkę i oglądaliśmy moje wnętrzności :D. Mam bardzo ładne jelitka, wątrobę i nerki a no i oczywiście pęcherz. ^^    Po południu do internatu przyjechał Pan Bylinka i w końcu zaczęliśmy śpiewać. Kolędy się przeterminowały. Wbijamy z materiałami na dożynki . Ludowe śpiewki, masakra ( w dobrym sensie oczywiście ). Lubie śpiewać, nie ważne co byle by śpiewać. Gdy po dwóch godzinach  wprawek i fałszów, oraz dowcipów naszego kochanego profesora przeszliśmy na temat ludzkiego życia nie było to niczym…

Rani nas to codziennie.

  • Napisane 21 stycznia 2015 o 20:33

Cześć Normalnie cud !! Jest internet i jeszcze działa Normalnie magia. Dzisiaj w szkole dzień jak co dzień. Nic w sumie ciekawego. Czytam ” Piękne istoty”, dostałam od chłopaka <3. Nie lubię fantasy, ale jak na razie podoba mi się treść książki. Wolę ją przeczytać niż obejrzeć. Z dwojga złego lepiej pobudzać wyobraźnie niż niszczyć szare komórki :D. Jakieś małe spięcie mam dzisiaj z współlokatorką pokoju. Od rana chodzi jakaś taka jak by obrażona na mnie. W sumie nawet nie gadałyśmy dzisiaj.  Zobaczymy jak się sprawa rozwinie. Po szkole zjadłam obiad i pojechaliśmy ze znajomymi  na strzelnice „MUSI”. Strzelam z…

Zagubiona w szarej rzeczywistości…

  • Napisane 20 stycznia 2015 o 20:23

Ciemność. Dziewczyna w zaawansowanej ciąży podąża z matką w kierunku długiego budynku. Kłócą się o dziecko, które nie było planowane. Matka mimo tego, iż jest zła na córkę postanawia jej pomóc. Problem w tym, że dziewczyna nie chce tego dziecka. Wchodzą do budynku. Długi, ciemny korytarz ciągnie się w nieskończoność. Po obu stronach drzwi nad, którymi są kraty ( mieszkania ) . Matka z córką wchodzą do jednego z pomieszczeń. Kłócą się dalej. W pewnej chwili dziewczyna wyrzuca matkę za drzwi i zamyka je na klucz. Zamierza zabić dziecko, które jeszcze się nie urodziło. Do dużej, metalowej wanny wlewa zimną…

Nie zaczynaj dzisiejszego dnia od rozpamiętywania wczorajszych zmartwień.

  • Napisane 11 stycznia 2015 o 09:46

Witam I kolejna sobota stycznia umyka niepostrzeżenie. Jest zimno, szaro, ponuro i pada…ale nie u mnie . Dzień zaczął się o 10…śniła mi się jakaś wojna ( mam wrażenie, że już kiedyś miałam taki sen) o.O. Zrobiłam sobie ciepłą herbatkę z cytrynką bo zimno i zabrałam się za robienie kanapek na śniadanie. Wróciłam z tym wszystkim do łóżka i odpaliłam laptopa. Przeglądałam oferty zajęć z Zumby i Tańca towarzyskiego. Chciała bym się zapisać na któreś z tych zajęć. Niby dwa całkiem różne gatunki a każdy z nich inspiruje inaczej. Kiedyś przez jakiś czas ( ponad rok z tego co pamiętam)…

Każda chwila jest dobra, by zmienić coś w swoim życiu !

  • Napisane 9 stycznia 2015 o 23:06

Witajcie  :-)

Przepraszam, że wczoraj nie napisałam, ale ZDAŁAM !!!!  Zdałam pisemny egzamin zawodowy. Tyle stresu, płaczu i nerwów….całe 70% poprawnie udzielonych odpowiedzi…jestem z siebie dumna  8-) .

Przez te wszystkie emocje jakoś wyleciało mi z głowy zajrzenie tutaj. Za to posprzątałam sobie ładnie w pokoju i czytałam książkę…już nie dużo mi zostało nie całe 30 stron ( przeczyta się w nocy). Za to po kolacji postanowiliśmy, że zejdziemy o 20 na dół do bunkra ( hmm..takie pomieszczenie w internacie, które się znajduje na samym dole i jest w nim telewizor i wygodne duże krzesła, oraz stół do ping ponga oraz kraty w oknach i zostało właśnie tak przez nas nazwane  8-O ) i obejrzymy Burleskę. Niby stary film, ale jeszcze żadne z nas nie miało okazji go oglądać. Bardzo mi się spodobał i nawet mam jedną z piosenek, która stała się moją nową motywacją :) <3

 Wstałam o 6 rano żeby się wykąpać i wyszykować do szkoły. Pierwszy miałam niemiecki ( koniec półrocza i wystawianie ocen …hehe piąteczka wpadła do średniej  :lol: ). Kolejne trzy godziny zostały spędzone z Prowadzeniem Produkcji Zwierzęcej i Usług Inseminacyjnych. Na pierwszej z nich omawialiśmy egzamin i sprawdzaliśmy odpowiedzi, ponieważ został nam wręczony ich klucz :). Na przerwie poszłam do Pani wychowawczyni, bo mój tata dzwonił aby mnie zwolnić z ostatniej lekcji ( DGwW) .Potem przenieśliśmy się do innej sali i oglądaliśmy ” Anatomie dla początkujących”. Bardzo fajne, polecam ^^. W tym samym czasie mój chłopak miał jazdy próbne ( od ostatniego czasu zdaje prawo  jazdy na samochód i w końcu doczekał się też i tego zaszczytu…wsiadł by za kółko L już wcześniej,ale niestety się rozchorował ). Na w-f zaliczali zaległości, a że ja mam czyta kartę to miałam luz ( i kolejna piąteczka wpadła do średniej) . Wyszłam chwilę wcześniej i poszłam do internatu po swoje, rzeczy aby od razu po następnej lekcji móc iść na przystanek. Polski lajtowy… i do domu . Na czy się nie tak szybko bo najpierw czekałam 10 minut na Kacpra ( bus) , na peronie kupiłam sobie bilet i czekałam kolejne 25 na pociąg, aż w końcu na 15;20 dotarłam do Częstochowy. Gdzie z peronu odebrał mnie chłopak i poszliśmy do samochodu mojego taty, który przywiózł nas do domu. Po drodze wstąpiliśmy do tej całej pasmanterii i kupiłam mulinę potrzebną do zrobienia prezentu.

W domu zjedliśmy razem z Damianem obiad, wygłupialiśmy się, aż w końcu zaczęliśmy się kłócić . Gdy w końcu doszliśmy do jakiegoś rozwiązania…znów pojawił się kolejny powód do kłótni.  Tak właściwie to o głupoty. Niestety uraziłam go trochę tym co mówię…mam niewyparzony język, za dużo mówię, za mało myślę, mówię to co myślę. Niestety wyszedł i pojechał do domu.  :cry: . Jedyny znak jaki zostawił do karteczka na, której napisał film jaki mam obejrzeć i przemyśleć to co powiedziałam i zrozumieć jak on postrzega niektóre rzeczy. Ten film ma mnie naprowadzić na odpowiedź…odpowiedź, którą muszę wykorzystać aby znowu było dobrze. Dlaczego akurat ” Dawca pamięci ” ? okaże się ….

Też tak macie, że ranicie osoby na których wam bardzo zależy ? Jest mi smutno ( pierwszy raz w tym roku ) i jedyna osoba, która jest za ten smutek odpowiedzialna to JA . Czasami mówisz coś i masz nadzieję, że cały świat Cię rozumie a okazuje się że mówisz całkiem innym językiem niż oni. Na tym właśnie polega miłość. Dwa całkiem inne światy ( nie zawsze, ale akurat tutaj tak jest ), które spotkały się gdzieś we wszechświecie i postanowiły być razem bo …. bo stwierdziły , że jest coś do je łączy a nikt inny poza nimi nie wie co to jest .  Powiecie, pierwsza i nie ostatnia kłótnia przed nami… tylko, że my chyba nie chcemy się kłócić. Bardzo dobrze się ze sobą dogadujemy i dobrze nam razem. Muszę naprawić swój błąd i przeprosić za słowa, które zostały wypowiedziane w złości. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jak jest się złym to lepiej się wcale nie odzywać i ochłonąć zanim się coś powie ( chyba muszę wziąć te radę głęboko do serca).

Czuję się teraz jak gdyby moja planeta straciła, coś bardzo cennego, ale wie że musi walczyć o lepsze jutro…

Na dzisiaj już kończę, bo mam jeszcze trochę do zrobienia …. i jedyne co mogę powiedzieć to PRZEPRASZAM, NA PRAWDĘ ŻAŁUJĘ :(

147033406 WIESZ KIEDY O MIŁOŚCI MOŻNA POWIEDZIEĆ, ŻE JEST PRAWDZIWA ? KIEDY ZOSTAŁA ZRANIONA A NADAL ISTNIEJE.

Zamiast zamartwiać się co będzie jutro… bądź szczęśliwy już dzisiaj :)

  • Napisane 7 stycznia 2015 o 21:27

Hej hej  I zaczęło się… pobudka o 6:20, ubranie się, pomalowanie a o 7:15 śniadanie ( dlaczego tak ? Przypominam, że mieszkam w internacie i obowiązuje tutaj pewien grafik). Zjedzenie śniadania zajmuje mi około 15 – 20 minut. I do godziny 8:50 muszę wyeksmitować się do szkoły. Zazwyczaj po śniadaniu zostaje jeszcze umyć ząbki , zgarnąć ekipę i wyjść. Szkołę mam na tym samym terenie co internat także dotarcie do niej nie zajmuje nam dużo czasu :D. Dziś na śniadaniu przywitało nas przez okna piękne różowe niebo z pomarańczowym słońcem. Świat widziany przez różowe okulary, aż chce się żyć.  …